Jedna z dwóch dróg startowych Lotniska Chopina w Warszawie została wyłączona z użytku po wykryciu drobnych spękań podczas rutynowej inspekcji. Jak poinformował Piotr Rudzki z biura prasowego Polskich Portów Lotniczych i Lotniska Chopina, decyzję o natychmiastowym zamknięciu fragmentu infrastruktury podjęto w niedzielne przedpołudnie, aby wyeliminować jakiekolwiek ryzyko dla operacji lotniczych.
Cały ruch startów i lądowań został przeniesiony na drugą, w pełni sprawną drogę startową stołecznego portu. Zarządzający lotniskiem ostrzegają, że taka organizacja pracy może skutkować niewielkimi opóźnieniami w rozkładzie rejsów. Rudzki podkreśla, że w odróżnieniu od zwykłych ulic, na drogach startowych nie ma tolerancji dla nierówności, dziur czy spękań, dlatego nawet drobne uszkodzenia wymagają natychmiastowej reakcji.
Naprawa nawierzchni została zaplanowana na noc z niedzieli na poniedziałek. Służby techniczne mają wykorzystać specjalną masę uszczelniającą, która musi odpowiednio stężeć, zanim pas ponownie zostanie udostępniony samolotom. Wysokie temperatury panujące w kraju komplikują proces, ponieważ utrudniają właściwe wiązanie materiału, jednak – jak zapewnia przedstawiciel lotniska – dobrana zostanie technologia pozwalająca na bezpieczne zakończenie prac.
Jeśli nocne działania przebiegną zgodnie z planem, w poniedziałek rano operacje lotnicze na Lotnisku Chopina powinny znów odbywać się na obu drogach startowych. Stołeczny port, który w 2025 r. obsłużył 24 mln pasażerów i oferuje w sezonie letnim połączenia do 142 miejsc docelowych, pozostaje jednym z kluczowych węzłów przesiadkowych w Europie Środkowo-Wschodniej, a częste – co najmniej kilkukrotne w ciągu dnia – kontrole nawierzchni mają utrzymać ten poziom bezpieczeństwa przy rosnących potokach ruchu.

Nach gut zehn Monaten Bauzeit ist die stark befahrene Bahnstrecke zwischen Hamburg und Berlin wieder vollständig in Betrieb – allerdings mit sechs Wochen Verspätung gegenüber dem ursprünglichen Zeitplan. Am frühen Morgen fuhr der erste Fernzug um 5.36 Uhr mit leichter Verspätung vom Hamburger Hauptbahnhof in Richtung Hauptstadt ab, wie die Deutsche Bahn mitteilte. Bereits seit Samstagabend nutzen Güterzüge den Korridor, seit Sonntag rollen auch wieder Fern- und Regionalzüge regulär über die sanierte Verbindung.
Für Tausende Pendlerinnen und Pendler entfällt damit der belastende Ersatzverkehr mit Bussen. Während der Generalsanierung war der Fernverkehr über Stendal und Uelzen umgeleitet worden, regionale Verbindungen zwischen Hamburg und Berlin fielen monatelang aus. Schon Mitte Mai hatte die Bahn einen ersten Teilabschnitt entlastet und die durchgehende Verbindung zwischen Hamburg und Schwerin wieder aufgenommen. Nun ist die gesamte Achse zurück im Netz – die Bahn warnt jedoch vor Anlaufschwierigkeiten und empfiehlt, Fahrzeiten vorab zu prüfen.
Die Wiederinbetriebnahme verläuft holprig. Am ersten Betriebstag sammelten sich auf der frisch sanierten Strecke Verspätungen von mindestens 15 Minuten, teils deutlich darüber. Fernzüge benötigten am Sonntag in der Regel mehr als zwei Stunden und 15 Minuten zwischen den Hauptbahnhöfen, obwohl die schnellsten ICE nach Abschluss der Arbeiten eigentlich in rund einer Stunde und 47 Minuten verkehren sollen. Hintergrund ist unter anderem, dass das für Tempo 230 ausgelegte LZB-Zugsicherungssystem auf Teilen der Trasse noch nicht abgenommen ist. Auf diesen Abschnitten gilt vorerst das PZB-System mit einer zulässigen Höchstgeschwindigkeit von 160 Stundenkilometern.
Die Bauarbeiten auf der 2025 begonnenen Generalsanierung umfassten nach Bahnangaben die Erneuerung von 165 Kilometern Gleisen und die Instandsetzung weiterer 61 Kilometer. Zudem wurden 249 Weichen eingebaut und 28 Bahnhöfe modernisiert. Der ursprünglich bis Ende April angesetzte Abschluss verzögerte sich durch einen harten Winter und gefrorenen Boden, der den Zeitpuffer aufbrauchte. Mit der jetzt abgeschlossenen Kernsanierung ist die Verbindung zwischen den beiden größten deutschen Städten infrastrukturell deutlich erneuert, ihre geplante Höchstleistung im Fahrplanbetrieb dürfte aber erst erreicht werden, wenn die technischen Zugsicherungssysteme auf der gesamten Strecke vollumfänglich verfügbar sind.